Jak zrobić zdjęcie zorzy polarnej ?
1. Skąd w ogóle wiadomo, że będą szanse na pojawienie się zorzy polarnej?
Głównie ze stron, aplikacji i od osób, które tym zjawiskiem zajmują się na co dzień.
W internecie znajdziesz m.in. takie źródła jak:
solarham.com
spaceweatherlive.com
swpc.noaa.gov
To jedne z moich głównych stron, z których korzystam. Od kiedy udało mi się sfotografować pierwszą zorzę, zacząłem też szukać osób i grup na Facebooku, które tym się pasjonują.
W internecie znajdziesz m.in. takie źródła jak:
solarham.com
spaceweatherlive.com
swpc.noaa.gov
To jedne z moich głównych stron, z których korzystam. Od kiedy udało mi się sfotografować pierwszą zorzę, zacząłem też szukać osób i grup na Facebooku, które tym się pasjonują.
Warto śledzić m.in. Karola Wójcickiego, prowadzącego fanpage „Z głową w gwiazdach”, oraz Macieja Dunsta, autora profilu „Patrz w górę”.
Tych stron i grup jest znacznie więcej, a społeczność łowców zorzy w Polsce jest naprawdę aktywna.
Tych stron i grup jest znacznie więcej, a społeczność łowców zorzy w Polsce jest naprawdę aktywna.
Są też dedykowane aplikacje mobilne, które poinformują Cię o kolejnych rozbłyskach na Słońcu i potencjalnej aktywności zorzy.
Polecam przede wszystkim SpaceWeatherLive oraz My Aurora Forecast.
Polecam przede wszystkim SpaceWeatherLive oraz My Aurora Forecast.
2. Jakie są szanse na zobaczenie lub sfotografowanie zorzy?
Im bliżej koła podbiegunowego – tym większe szanse.
Ale nawet w Polsce można ją zobaczyć!
Ale nawet w Polsce można ją zobaczyć!
Średnie szanse pojawiają się, gdy prognozowana jest burza magnetyczna klasy G2.
Jeśli dodatkowe parametry się zgrają, można ją już złapać nawet z południowej Polski.
Mnie udało się to 5 listopada 2023 roku w Małopolsce!
Jeśli dodatkowe parametry się zgrają, można ją już złapać nawet z południowej Polski.
Mnie udało się to 5 listopada 2023 roku w Małopolsce!
Im wyższa prognoza (np. G3 lub G4), tym większe szanse na zorzę widoczną niżej na południu kraju.
Ale uwaga – nawet przy prognozie G4 nic z tego nie będzie, jeśli nie zgrają się inne parametry, jak np. współczynnik BZ.
Jeśli BZ jest zerowy lub dodatni – szanse są marne.
Ale uwaga – nawet przy prognozie G4 nic z tego nie będzie, jeśli nie zgrają się inne parametry, jak np. współczynnik BZ.
Jeśli BZ jest zerowy lub dodatni – szanse są marne.
No i oczywiście – bezchmurne niebo to podstawa. Możesz mieć nawet G5, ale jeśli masz nad sobą pełne zachmurzenie, to pozostaje tylko herbata w termosie.
Dodatkowe czynniki mające wpływ na pojawienie się zorzy:
Prędkość wiatru słonecznego (Solar Wind Speed): im wyższa, tym lepiej. Czasem wystarczy 550 km/s, ale bywają i dni z prędkościami powyżej 1000 km/s.
Gęstość pola magnetycznego (Density): im większa, tym lepiej.
Międzyplanetarne pole magnetyczne (IMF): im wyższe, tym większe szanse.
Współczynnik BZ: im niższy (bardziej ujemny), tym lepiej. Przy -5 warto już się szykować, przy -10 być w drodze, a przy -15 – zorza niemal pewna!
Gęstość pola magnetycznego (Density): im większa, tym lepiej.
Międzyplanetarne pole magnetyczne (IMF): im wyższe, tym większe szanse.
Współczynnik BZ: im niższy (bardziej ujemny), tym lepiej. Przy -5 warto już się szykować, przy -10 być w drodze, a przy -15 – zorza niemal pewna!
Wszystkie te parametry możesz śledzić np. na stronie spaceweatherlive.com
3. Wybór miejsca i czasu
Lokalizacja:
Najlepsze miejsca do obserwacji zorzy to okolice koła podbiegunowego – północna Norwegia, Islandia, Finlandia, Szwecja, Kanada czy Alaska.
Ale jeśli mieszkasz w Polsce – bez paniki.
Podczas burzy magnetycznej klasy G2–G3 zorza może być widoczna nad Bałtykiem, a przy G3–G4 nawet w Małopolsce.
Najlepsze miejsca do obserwacji zorzy to okolice koła podbiegunowego – północna Norwegia, Islandia, Finlandia, Szwecja, Kanada czy Alaska.
Ale jeśli mieszkasz w Polsce – bez paniki.
Podczas burzy magnetycznej klasy G2–G3 zorza może być widoczna nad Bałtykiem, a przy G3–G4 nawet w Małopolsce.
Szukaj możliwie ciemnych miejsc, z dala od świateł miast i wsi.
Najlepiej nadają się szerokie pola, łąki i pagórki, gdzie nie ma latarni ani domów.
Takie miejsca często nazywam „zadupiami mniejszymi” – i właśnie tam masz największe szanse na sukces.
Najlepiej nadają się szerokie pola, łąki i pagórki, gdzie nie ma latarni ani domów.
Takie miejsca często nazywam „zadupiami mniejszymi” – i właśnie tam masz największe szanse na sukces.
Pomocna będzie mapa zanieczyszczenia światłem: lightpollutionmap.info.
Pora roku:
Najlepszy okres to od września do marca, gdy noce są najdłuższe.
Zorzę można dostrzec około 1–1,5 godziny po zachodzie słońca, aż do mniej więcej tyle samo przed jego wschodem.
Najlepszy okres to od września do marca, gdy noce są najdłuższe.
Zorzę można dostrzec około 1–1,5 godziny po zachodzie słońca, aż do mniej więcej tyle samo przed jego wschodem.
Warunki pogodowe:
Bezchmurne niebo to podstawa. Choćby było G5, ale masz nad sobą chmury – nie zobaczysz nic.
Bezchmurne niebo to podstawa. Choćby było G5, ale masz nad sobą chmury – nie zobaczysz nic.
Kierunek:
Ustaw aparat zawsze w stronę północy.
Ustaw aparat zawsze w stronę północy.
4. Sprzęt
Do fotografowania zorzy najlepiej sprawdzi się aparat z trybem manualnym – lustrzanka lub bezlusterkowiec.
W przypadku smartfona wystarczy, że ma tryb PRO, który pozwala ręcznie ustawić ISO, czas naświetlania i ostrość.
Konieczny jest statyw, bez niego nie zrobisz ostrych zdjęć przy długim czasie ekspozycji.
W przypadku smartfona wystarczy, że ma tryb PRO, który pozwala ręcznie ustawić ISO, czas naświetlania i ostrość.
Konieczny jest statyw, bez niego nie zrobisz ostrych zdjęć przy długim czasie ekspozycji.
Obiektyw powinien być szerokokątny (np. 10–24 mm) i jasny – najlepiej z przysłoną f/2.8 lub niższą.
Zadbaj też o solidny statyw, który utrzyma aparat stabilnie nawet przy lekkim wietrze.
Zadbaj też o solidny statyw, który utrzyma aparat stabilnie nawet przy lekkim wietrze.
5. Ustawienia
Włącz tryb manualny (M).
ISO ustaw w zakresie od 800 do 3200 – w zależności od jasności zorzy i możliwości aparatu.
Przysłonę ustaw na najniższą możliwą wartość, np. f/2.8. Można też spróbować f/4 dla uzyskania większej ostrości kosztem dłuższego czasu naświetlania.
Czas naświetlania zaczynaj od 8–20 sekund i dostosuj w zależności od efektu. Zbyt długi czas może spowodować rozmazanie zorzy lub prześwietlenie.
Balans bieli ustaw na automatyczny lub ręcznie w okolicach 3500 K.
Ostrość ustaw ręcznie na nieskończoność. Najlepiej zrobić to jeszcze w dzień, zaznaczając sobie punkt na pierścieniu ostrości, lub w nocy – ostrząc na najdalszy punkt na horyzoncie w trybie Live View.
ISO ustaw w zakresie od 800 do 3200 – w zależności od jasności zorzy i możliwości aparatu.
Przysłonę ustaw na najniższą możliwą wartość, np. f/2.8. Można też spróbować f/4 dla uzyskania większej ostrości kosztem dłuższego czasu naświetlania.
Czas naświetlania zaczynaj od 8–20 sekund i dostosuj w zależności od efektu. Zbyt długi czas może spowodować rozmazanie zorzy lub prześwietlenie.
Balans bieli ustaw na automatyczny lub ręcznie w okolicach 3500 K.
Ostrość ustaw ręcznie na nieskończoność. Najlepiej zrobić to jeszcze w dzień, zaznaczając sobie punkt na pierścieniu ostrości, lub w nocy – ostrząc na najdalszy punkt na horyzoncie w trybie Live View.
6. Technika fotografowania
Wybierz ciekawy pierwszy plan – drzewa, góry, budynki czy linie brzegowe – żeby zdjęcie miało głębię.
Stosuj zasadę trójpodziału – zorza w górnej części kadru, krajobraz w dolnej.
Rób serie zdjęć z różnym czasem naświetlania – łatwiej potem wybrać najlepsze ujęcie.
Używaj samowyzwalacza (2–3 sekundy) lub sterowania zdalnego, żeby uniknąć drgań aparatu.
Stosuj zasadę trójpodziału – zorza w górnej części kadru, krajobraz w dolnej.
Rób serie zdjęć z różnym czasem naświetlania – łatwiej potem wybrać najlepsze ujęcie.
Używaj samowyzwalacza (2–3 sekundy) lub sterowania zdalnego, żeby uniknąć drgań aparatu.
7. Cierpliwość – najważniejszy punkt!
Zorza to zjawisko nieprzewidywalne. Nie da się jej zaplanować co do godziny.
Czasem trzeba stać kilka godzin w polu, a czasem mimo obiecujących prognoz parametry po prostu „siądą” i nic się nie wydarzy.
Czasem trzeba stać kilka godzin w polu, a czasem mimo obiecujących prognoz parametry po prostu „siądą” i nic się nie wydarzy.
Trzeba mieć tego świadomość, zwłaszcza gdy wybierasz się kilkaset kilometrów „na pewniaka”.
Ale gdy już się pojawi – emocje są nie do opisania.
Ale gdy już się pojawi – emocje są nie do opisania.
Nie mam może ogromnego doświadczenia, ale złapałem zorzę już pięć razy z Małopolski!
I za każdym razem emocje były takie same jak za pierwszym razem.
I za każdym razem emocje były takie same jak za pierwszym razem.